Jak przygotować sklep WooCommerce na duży ruch i nagły wzrost sprzedaży

Jak przygotować sklep WooCommerce na duży ruch i nagły wzrost sprzedaży

Nagły wzrost sprzedaży to dobra wiadomość. Gorzej, gdy razem z ruchem rośnie czas ładowania, koszyk przestaje się odświeżać, a część płatności wraca z błędnym statusem. Wydajność WooCommerce rzadko psuje się stopniowo. Zwykle wszystko działa poprawnie do momentu, w którym kampania rusza na dobre.

Dlatego przed większą akcją sprzedażową przejdź całą drogę klienta: wejście na stronę, wyszukanie produktu, koszyk, wybór dostawy, płatność, aktualizację magazynu i potwierdzenie zamówienia. Wystarczy jedno słabe ogniwo, żeby większy ruch nie zamienił się w zamówienia.

Jak sprawdzić wydajność WooCommerce przed kampanią?

Zacznij od hostingu: sprawdź procesor, pamięć RAM, limity procesów PHP oraz możliwość szybkiego zwiększenia parametrów. Następnie zweryfikuj cache i wyłącz z niego koszyk, kasę i konto klienta. Na koniec przeprowadź test obciążeniowy na środowisku zbliżonym do produkcyjnego i przejdź ręcznie pełną ścieżkę zamówienia, razem z płatnością i e-mailem potwierdzającym.

Oszacuj, jaki ruch trafi do sklepu

Sama liczba odwiedzin niewiele mówi natomiast o obciążeniu sklepu. Dwa tysiące osób przeglądających kategorię to zupełnie inna sytuacja niż kilkuset klientów, którzy w tej samej minucie dodają ten sam produkt do koszyka, wpisują kupon i przechodzą do płatności.

Ustal więc, skąd przyjdą użytkownicy, na jakie strony trafią i co będą robić. Inaczej przygotujesz sklep na publikację popularnego artykułu, a inaczej na reklamę limitowanej oferty. Rozpisz też godziny startu: wysyłka newslettera o dziewiątej rano daje inny szczyt niż reklama, która rozkłada ruch na cały dzień.

Wydajność WooCommerce zaczyna się od hostingu

W praktyce sklep, który na co dzień działa bez zarzutu, potrafi się zatkać przy intensywnej akcji sprzedażowej. Sprawdź zatem procesor, pamięć RAM, wydajność bazy danych, limity procesów PHP i to, czy da się szybko zwiększyć parametry serwera.

Zapytaj też dostawcę hostingu wprost: czy pakiet można czasowo skalować bez migracji i ile trwa taka zmiana? Monitoring powinien z kolei pokazywać moment, w którym zaczyna brakować zasobów, a nie dopiero chwilę po awarii.

Najtańszy pakiet bywa najdroższym rozwiązaniem, jeśli sklep przestanie działać akurat podczas kampanii, która miała przynieść najwięcej zamówień.

Cache i CDN, czyli wydajność WooCommerce bez przebudowy sklepu

Pamięć podręczna odciąża WordPressa, ponieważ kategorie, karty produktów i wpisy blogowe nie muszą powstawać od nowa przy każdej wizycie. Obrazy, arkusze CSS i skrypty możesz dodatkowo serwować przez CDN.

WooCommerce nie działa jednak jak zwykła strona firmowa. Koszyk, zamówienie i konto klienta zawierają dane przypisane do konkretnej sesji, dlatego trzymaj je poza pełnym cache. Błędna konfiguracja potrafi pokazać klientowi cudzy koszyk, nieaktualną cenę albo kupon, który nie chce się naliczyć.

Po każdej zmianie w ustawieniach cache przejdź ścieżkę zakupową w trybie prywatnym przeglądarki. Tak najszybciej wyłapiesz moment, w którym sklep zaczyna pokazywać zapamiętane dane zamiast aktualnych.

Wtyczki i baza danych potrafią zjeść zapas mocy

Co istotne, o wydajności sklepu nie decyduje sama liczba wtyczek. Znacznie gorzej działają dodatki, które wykonują ciężkie zapytania, uruchamiają dziesiątki operacji albo czekają na odpowiedź z zewnętrznego systemu.

Przed kampanią usuń nieużywane wtyczki, przejrzyj logi błędów i zajrzyj do zaplanowanych zadań WooCommerce. Zaległe synchronizacje, importy produktów, generowanie dokumentów czy kolejka wiadomości potrafią zająć serwer dokładnie wtedy, gdy klienci składają zamówienia.

W większych sklepach zadbaj również o bazę danych. Co więcej, każdą zmianę sprawdź wcześniej na kopii serwisu, żeby nie zatrzymać bieżącej sprzedaży.

Przetestuj cały proces zamówienia

Szybka strona główna nic nie da, jeśli klient utknie na finalizacji zakupu. Przetestuj wybór produktu i wariantu, kupony, koszyk, dostawę, płatność, wiadomości e-mail oraz zmianę statusu zamówienia.

Ponadto każdą ważną metodę płatności sprawdź na komputerze i na telefonie. Upewnij się przy tym, że WooCommerce prawidłowo odbiera potwierdzenia od operatora. W przeciwnym razie opłacone zamówienie zostanie ze statusem „oczekujące”, a klient dostanie sprzeczne komunikaty. Więcej wyjaśnia artykuł o bramkach płatności.

Formularz zamówienia powinien być krótki i czytelny. Zbędne pola, obowiązkowa rejestracja i niejasne komunikaty zwiększają liczbę porzuconych koszyków. Pomogą tutaj zasady dobrego procesu sprzedaży i praktyki dotyczące UX sklepu.

Test obciążeniowy pokaże realną wydajność WooCommerce

Zwykły test szybkości mierzy jedno wejście na stronę. Nie odpowie natomiast na pytanie, co się stanie, gdy setki osób jednocześnie przeglądają produkty, korzystają z wyszukiwarki i filtrów i przechodzą do zamówienia.

Podczas testu obciążenie rośnie stopniowo, a Ty obserwujesz czas odpowiedzi, liczbę błędów, pracę bazy danych i zużycie serwera. Dzięki temu wiesz, przy jakim ruchu sklep zaczyna zwalniać. Do takich prób służą narzędzia w rodzaju k6.

Dlatego test przeprowadź w kontrolowanych warunkach, na środowisku zbliżonym do produkcyjnego. Problemy usuniesz wtedy przed startem reklamy, wysyłką newslettera albo pierwszym dniem wyprzedaży.

Przygotuj magazyn i obsługę zamówień

Większa liczba zamówień szybko ujawnia problemy z synchronizacją stanów magazynowych, dokumentami, integracją kurierską i wysyłką wiadomości. Jeśli kilka systemów aktualizuje zapasy z opóźnieniem, sklep sprzeda więcej sztuk, niż faktycznie ma na półce.

Przed kampanią sprawdź zatem alerty niskiego stanu, częstotliwość synchronizacji oraz zachowanie sklepu po wyczerpaniu produktu. Potwierdzenia zamówień powinny docierać od razu i nie trafiać do spamu.

Monitoring, kopia zapasowa i plan awaryjny

Tuż przed kampanią nie zmieniaj motywu, nie instaluj nowych wtyczek i odpuść nieplanowane aktualizacje. Sklep powinien mieć świeżą kopię zapasową, sprawdzony sposób jej przywracania oraz monitoring dostępności i błędów. Ogranicz też niepotrzebny ruch botów.

W trakcie kampanii patrz również na zamówienia, odrzucone płatności i błędy, nie tylko na same odwiedziny. Pomogą w tym dane z Google Analytics.

Od czego zacząć przygotowania?

Po pierwsze, ustal termin kampanii i cofnij się o dwa tygodnie. Tyle zwykle zajmuje sprawdzenie hostingu, poprawienie cache, przegląd wtyczek i test obciążeniowy razem z poprawkami. Po drugie, przejdź ścieżkę zakupową jako klient, bo część problemów widać dopiero z tej strony.

Jeśli sklep zwalnia przy większym ruchu, płatności potrafią się zawiesić albo nie masz pewności, czy serwer wytrzyma wyprzedaż, zobacz, jak Testin tworzy sklepy internetowe przygotowane na intensywną sprzedaż. Możesz też opisać nam sytuację i zacząć od audytu przed kampanią.

ZOBACZ TAKŻE