„Zakochaj klienta” w swojej ofercie: co poprawić na stronie przed Walentynkami?

Skuteczny marketing na walentynki to kluczowy element strategii każdego biznesu online w lutym. Użytkownik szybciej podejmuje decyzję, gdy Twoja strona nie stawia mu oporu. Nie musisz robić rewolucji ani dodawać wszędzie serduszek. Wystarczy dopiąć detale, które najmocniej wpływają na konwersję. Skup się na jasnym komunikacie i czytelnym wezwaniu do działania. To sprawi, że klient realnie wejdzie w kontakt lub kupi.
Pierwsze 5 sekund: czy klient od razu rozumie, co oferujesz?
Najczęstszy problem stron przed sezonem to zbyt ogólna komunikacja. Kiedy na starcie użytkownik widzi hasła typu „kompleksowo i profesjonalnie”, nadal nie wie, czy to firma od stron WWW, e-commerce czy marketingu. Przed Walentynkami warto poprawić pierwszy ekran strony głównej i podstrony Oferty tak, by w jednym zdaniu padło: co robisz, dla kogo i jaki rezultat klient uzyska. To skraca drogę od ciekawości do decyzji i zmniejsza ryzyko „pomyliłem stronę”.
W tej logice dobrze sprawdzają się podstrony ofertowe, np. Strony internetowe albo Sklepy internetowe, które prowadzą użytkownika od konkretu do konkretu.
Strona „Oferta” ma sprzedawać spokój, nie tylko usługę
Dobra oferta nie jest katalogiem funkcji. To opis, który rozbraja obawy: co dokładnie dostaję, jak wygląda współpraca, ile to trwa i co jest po drodze. Jeśli masz wrażenie, że oferta jest zbyt długa, skup się na trzech rzeczach w formie krótkich akapitów: zakres, proces i efekt.
Warto opisać współpracę etapami, bo to buduje wrażenie porządku i kontroli jakości. Podejście procesowe (od zebrania wytycznych, przez projekt, wdrożenie, po finalne testy) wzmacnia zaufanie do usługi i zmniejsza opór przed wysłaniem zapytania.
Jedno CTA, jedna decyzja: nie rozpraszaj w najważniejszym momencie
Przed Walentynkami szczególnie ważne jest, żeby użytkownik nie musiał myśleć „co teraz?”. Jeśli na podstronie Oferty masz kilka równorzędnych wezwań do działania, część osób odpuści. Lepiej wybrać jedno główne CTA (np. wycena lub konsultacja) i konsekwentnie powtarzać je w kluczowych miejscach.
W praktyce działa „bezpłatna wycena”, bo to ma niski próg wejścia i jest naturalnym pierwszym krokiem w usługach. Umieść to samo CTA na pierwszym ekranie, po opisie procesu i pod realizacjami — dokładnie tam, gdzie użytkownik najczęściej podejmuje decyzję.
Zaufanie: pokaż dowody, zanim poprosisz o telefon
Walentynkowe „kupuję sercem” i tak kończy się pytaniem: „czy to jest pewna firma?”. Dlatego przed sezonem warto wzmocnić elementy zaufania na podstronie Oferty: portfolio, przykłady realizacji, krótki opis podejścia i tego, jak dbasz o jakość. Nawet jedna sekcja „zobacz, co zrobiliśmy” potrafi podnieść konwersję, bo działa jak społeczny dowód słuszności.
Najlepiej, jeśli nie jest to tylko lista linków. Wybierz 2–3 realizacje i dodaj przy nich krótkie opisy: cel projektu → co zostało zrobione → jaki był efekt. To szczególnie pomaga osobom, które są jeszcze na etapie porównywania ofert.
Mobile i szybkość: romantyzm romantyzmem, ale strona ma działać
W tym okresie wiele wejść na stronę jest mobilnych, a to oznacza mniej cierpliwości i większą wrażliwość na drobne problemy: za małe przyciski, zbyt gęsty tekst, wyskakujące elementy albo wolne ładowanie. Jeśli masz zrobić jedną techniczną rzecz przed Walentynkami, niech to będzie poprawa szybkości i wygody na telefonie. To są „niewidzialne” usprawnienia, które często dają najbardziej mierzalny efekt, bo po prostu mniej osób odpada po drodze.
Szybki test, który warto zrobić od razu:
- sprawdź, czy przycisk CTA da się wygodnie kliknąć kciukiem,
- skróć „ściany tekstu” (krótsze akapity, więcej oddechu),
- dopilnuj, żeby formularz był prosty (minimum pól i zero frustracji).
W razie potrzeby możesz podlinkować artykuł pogłębiający temat.
SEO na ostatniej prostej: żeby klient w ogóle trafił na Twoją ofertę
Skrócona wersja walentynkowego audytu SEO to: dopnij nagłówki na podstronie Oferty, popraw tytuły i opisy strony w Google tak, aby mówiły językiem korzyści i zadbaj o linkowanie wewnętrzne między blogiem a ofertą — czyli o to, co użytkownik widzi jeszcze zanim kliknie.
Jeśli działasz lokalnie, warto uzupełnić treści o lokalny kontekst i frazy, bo w sezonach użytkownicy częściej szukają „na już” i „blisko”.
Walentynkowy akcent: bonus zamiast rabatu
Jeśli chcesz zrobić ofertę sezonową, często lepiej wygląda bonus niż obniżka ceny. Bonus podbija wartość (w głowie klienta), a rabat czasem ją podkopuje. Dobrym walentynkowym rozwiązaniem jest dodanie do usługi czegoś, co realnie skraca drogę do efektu: konsultacji, mini-audytu SEO na start, dodatkowej optymalizacji czy szybszego terminu.
Ważne tylko, żeby komunikacja była prosta i prowadziła do jednego działania, a nie była porozrzucana po całej stronie.
Podsumowanie
Przed Walentynkami nie trzeba robić rebrandingu ani ozdabiać strony serduszkami. Największy efekt daje doprecyzowanie komunikatu na start, jedno mocne CTA i wzmocnienie zaufania (realizacje, proces, FAQ). Na koniec dopnij mobilność i szybkość, bo to one najczęściej decydują, czy użytkownik zostaje i wysyła zapytanie. Jeśli chcesz dodać akcent sezonowy, lepiej postaw na bonus (np. mini-audyt SEO) niż rabat.
Jeśli chcesz, przejrzymy Twoją stronę i podpowiemy na konkretnych przykładach, co poprawić, żeby szybciej zamieniała wejścia w zapytania. Napisz do nas lub zamów bezpłatną wycenę — odezwiemy się z krótką rekomendacją i propozycją dalszych kroków.

