Bookstagram – nazwa, BIO, avatar

Za nami krótkie wprowadzenie do świata książek w social mediach. Dziś odsłaniamy kolejne tajemnice profili typu bookstagram. Skupimy się na profilu właśnie – nazwie i przedstawieniu siebie w niewielu znakach, czyli temu, co wpływa (obok feedu) na pierwsze wrażenie.
Prolog za nami, więc pora na…
Rozdział 1. – Nazwa dla bookstagrama
Jak Cię widzą, tak na bookstagramie rozdają serduszka, wiadomo. Ale zdjęcia i relacje to nie wszystko. Ważne, by uwagę potencjalnych followersów przykuły nazwa i zdjęcie profilowe, zwane także awatarem.
Imię + _book/_reads/ _booklover to za mało.
Takich kont jest na pęczki. Jeśli prowadzicie blog, stronę internetową czy konto na innej platformie społecznościowej, sprawa jest prosta – wybieracie taki sam nick jak nazwa (lub jej fragment), by zachować spójność. To ważne, jeśli zależy Wam na rozpoznawalności w środowisku.
Na taki krok zdecydowali się Tomasz Radochoński – znany w środowisku jako Nowalijki, czy też Joanna Wolf – na Instagramie, Facebooku i blogu podpisuje się jako Nienaczytana.
